Rynek Motocyklowy
Reklama
Reklama

Gęstość ma znaczenie

Fuchs
30.10.2019
Reklama
Reklama

Stosowane w zawieszeniach motocyklowych płyny amortyzatorowe to właściwie oleje hydrauliczne, ale o nieco zmodyfikowanych właściwościach. Od olejów stosowanych w amortyzatorach samochodowych różnią się zawartością modyfikatorów tarcia.

W odróżnieniu od amortyzatora samochodowego widelec przedni w motocyklu przenosi nie tylko siły osiowe, ale i poprzeczne, co powoduje powstawanie tarcia. Płyny do widelców przednich powinny więc zmniejszać tarcie między tulejkami a rurami widelca. Ich zadaniem jest także zabezpieczenie wszystkich elementów metalowych przed korozją.

Reklama

Główną funkcją płynu w zawieszeniu jest jednak skuteczne tłumienie drgań. W tym przypadku kluczową właściwością jest jego lepkość (a więc opór stawiany przy przepompowywaniu) oraz jej zmienność wraz z wahaniami temperatury płynu. Lepkość płynu w widelcu przednim jest dobierana przez producenta zawieszenia na etapie projektowania przy wyborze zaworów tłumiących i ich przepływu. Lepkość jest także zależna od typu widelca motocyklowego – w odwróconych widelcach (upside-down) są stosowane niższe klasy lepkości.

Stosowanie klasyfikacji lepkości SAE J300 (SAE 5W, 10W), utworzonej dla olejów silnikowych, do opisu parametrów płynów amortyzatorowych nie jest najszczęśliwsze, ponieważ pracują one w innych temperaturach. Korzystniejsza (precyzyjniejsza w opisie i dla porównań) jest klasyfikacja ISO typowa dla olejów hydraulicznych, opisująca lepkość w temp. 40°C. Dlatego jest ona stosowana przez coraz większą liczbę producentów przednich widelców i amortyzatorów tylnych oraz płynów do nich.

Reklama

Chcąc zobrazować trudność występującą przy porównywaniu różnych olejów amortyzatorowych klasyfikowanych według SAE J300, zestawię ze sobą kilka produktów, których producenci wydają się stosować inne skale. Maxima RFF 7wt ma w temp. 100°C wyższą lepkość niż Spectro 10wt, natomiast w 40°C wyższą lepkością charakteryzuje się Spectro 10wt. Z kolei Silkolene RSF 7.5 ma wyższą lepkość niż Showa SS-8 10wt zarówno w temp. 40°C, jak i 100°C. To nie jest ocena jakości tych olejów, a tylko porównanie oznaczeń z etykiet i wartości lepkości kinematycznej w temperaturach 40°C i 100°C. Olej do zawieszenia jest klasyfikowany według SAE, ponieważ użytkownicy ją znają i są przyzwyczajeni do tych klas oraz do myślenia o oleju, jak o oleju silnikowym. System wagowej klasyfikacji SAE (wt od weight) ma jednak bardzo szeroki i nieokreślony zakres lepkości, a czasem nawet nie obejmuje zakresów lepkości wymaganych przez najbardziej zaawansowane zawieszenia motocyklowe.

Oleje w amortyzatorach podczas intensywnej pracy nagrzewają się, co powoduje spadek ich lepkości. Postęp technologiczny w tym zakresie polega na uzyskaniu stabilnych parametrów pracy przedniego widelca i amortyzatorów tylnych bez względu na temperaturę pracującego oleju. Spadek lepkości powoduje mniejsze tłumienie, zawieszenie jest coraz bardziej miękkie, a w skrajnych przypadkach pojawia się nawet zjawisko zanikania tłumienia. Zmiana parametrów pracy zawieszenia nie jest więc korzystna dla kierującego motocyklem, dlatego dąży się do jak najmniejszej wrażliwości płynu amortyzatorowego na wzrost temperatury, co jest zobrazowane wysokim wskaźnikiem lepkości (im wyższy wskaźnik lepkości, tym mniejszy spadek lepkości przy rozgrzewaniu się oleju).

Przykładem stabilnego w zmiennych temperaturach płynu do zawieszenia może być seria RSF produkowana przez Silkolene (Racing Suspension Fluid – wyścigowy płyn do zawieszenia). Seria RSF ma tak wysokie wskaźniki lepkości, że przy przejściu ze standardowych Fork Oil na Silkolene RSF należy wziąć pod uwagę zarówno lepkość, jak i dużo mniejszy spadek lepkości ze wzrostem temperatury. Dlatego zamiennikiem dla Fork Oil 10 może być RSF 7.5.

Silkolene RSF 7,5 ma w 40°C lepkość równą 35,1 mm2/s, co odpowiada lepkości olejów Fork Oil 10W (Medium). Zaś Silkolene RSF 10 w 40°C ma lepkość równą 47,4 mm2/s, co jest wartością zbliżoną do Fork Oil 15W. Wymiana w widelcu oleju Fork Oil 10W Medium na RSF 10 spowoduje, że zawieszenie będzie nieco „twardsze”. 

Reklama

O Autorze

Tagi artykułu

Reklama