Rynek Motocyklowy
Reklama
Reklama

Proste triki i patenty warsztatowe

ZF/TRW
16.1.2020
Reklama
Reklama

Najlepsze triki i patenty warsztatowe to te, które nie tylko są skuteczne, ale też nie wymagają wielkich inwestycji i specjalistycznych narzędzi.

Każdy mechanik spotkał się kiedyś z problemem usunięcia skorodowanej części. Przykładem mogą być chociażby zużyte i zardzewiałe łożyska w piaście koła, tuleje, wałki czy zapieczone śruby. Aby zdemontować taką część, nie uszkadzając przy tym gniazda czy łba, warto posłużyć się sprytnym patentem w postaci specjalnego środka w aerozolu, który zamraża i jednocześnie smaruje skorodowane części (np. Loctite LB 8040). Zamrożenie pozwala błyskawicznie uzyskać punktową temperaturę  poniżej -40°C, a powstałe w ten sposób naprężenia powodują mikroskopijne pęknięcia w skorodowanej warstwie i tym samym umożliwiają wniknięcie zawartemu w miksturze środkowi smarnemu. Zamrożona część kurczy się także nieznacznie, co pozwala na jej łatwiejsze usunięcie bez używania potencjalnie niebezpiecznych dla współpracujących powierzchni narzędzi. Takie preparaty potrafią uratować przed zniszczeniem niejeden podzespół i uchronić przed lawiną dodatkowych kosztów, o zmarnowanym czasie nie wspominając. Zamrażające aerozole występują również w wersjach bez środków smarnych (np. Würth Freezer Spray) i potrafią obniżyć temperaturę nawet poniżej -50°C, by pozwolić na łatwy montaż pasowanych części. Przydają się także przy wykrywaniu usterek w obwodach elektrycznych czy testowaniu poprawnej pracy czujników, w które wyposażane są motocykle.

Reklama

Pasta w gnieździe

Problem z odkręceniem śruby? Tu także może pomóc wspomniany „mróz” w sprayu, ale innym sprawdzonym i prostym patentem jest posmarowanie końcówki narzędzia specjalnym środkiem (np. Liqui Moly Schrauben-Grip) lub nawet zwykłą pastą do docierania zaworów. Drobinki materiału ściernego zawartego w paście zdecydowanie poprawiają tarcie między narzędziem a gniazdem w łbie śruby, zmniejszając tym samym ryzyko jego wyślizgnięcia się i powstania uszkodzeń. Niezależnie od rodzaju gniazda (torx, heksagon, Phillips, JIS czy gniazdo pod śrubokręt płaski) każde z nich ma bowiem tendencję do zużywania się – zwłaszcza gdy wcześniej ktoś potraktował je nieodpowiednio dobranym narzędziem. Nasza prosta, ale skuteczna sztuczka pozwala przedłużyć żywotność gniazd, a pastę do docierania zaworów można kupić w każdym sklepie motoryzacyjnym. Jeśli śruba jest mocno dokręcona, warto posłużyć się śrubokrętem, który tuż przy rękojeści ma wypust w kształcie łba śruby heksagonalnej. Nie jest on tam umiejscowiony przypadkowo: to rozwiązanie pomaga za pomocą klucza płaskiego lub oczkowego przenieść większy moment odkręcający na łeb śruby. W takich sytuacjach, zwłaszcza gdy potrzeba naprawdę sporo siły i maksymalnego docisku, sprawdza się również wykrętak udarowy, który siłę uderzenia konwertuje na obrót. Takie urządzenia nie są drogie, a potrafią uchronić przed tarapatami.

Reklama

Rodem z PKS-u

Czasem w motocyklach ze stałymi (niepływającymi) tarczami hamulcowymi zdarza się, że podczas hamowania, zwłaszcza przy niższych prędkościach obrotowych koła, pojawiają się odgłosy kojarzące się ze starym autobusem PKS. Jęki, wycie czy piski są pochodnymi drgań generowanych przez tarcie występujące podczas hamowania. Powstają w wyniku wielu czynników, takich jak chociażby jakość okładziny czy stan tarczy hamulcowej. Czasem na tę bolączkę może pomóc zmiana rodzaju okładzin klocków hamulcowych. Nie trzeba ich jednak od razu wymieniać, zwłaszcza jeśli okładziny nie są jeszcze zużyte, a ich skuteczność jest zadowalająca. Aby pozbyć się nieprzyjemnych odgłosów, warto między klocki a tłoczki hamulcowe zainstalować specjalne, wygłuszające wypełnienia w postaci cienkich wkładek antywibracyjnych, jak chociażby TRW MCB100. W ekstremalnych sytuacjach może się jednak zdarzyć, że i to nie do końca pomoże. Należy wtedy powtórzyć zabieg, wycinając z tego samego materiału podkładki pod śruby mocujące, które instalujemy między tarczą a piastą koła. O pogorszenie odprowadzania ciepła nie trzeba się w tym przypadku martwić, bo wkładki wykonano z materiału, który dobrze je przewodzi. Jest to prosty trik, który również miał okazję sprawdzić się wielokrotnie. 

Reklama

O Autorze

Tagi artykułu

Reklama